Szafran, mięta i kardamon

Agnieszka Kręglicka pisała ostatnio o zjawisku, które nazwała „ottolenghizacją kuchni”. Bliskowschodnie, pełne przypraw, oparte głównie na kolorowych warzywach przepisy Yotama Ottolenghiego podbiły serca domowych kucharzy. Druga książka pół-Polki, pół-Libanki Samar Khanafer Szafran, mięta i kardamon. Zioła i przyprawy w kuchni z wdziękiem wpisuje się w ten trend.

Jak wskazuje tytuł, autorka skupia się na tym, co dla kuchni Bliskiego Wschodu najważniejsze, a w Polsce często zaniedbywane: na ziołach i przyprawach. Zaczyna od (bardzo przydatnych) podstawowych przepisów na kilka rodzajów ostrego sosu harissa, na mieszanki dukkah i ras el hanout czy kiszone cytryny. Co istotne, nie porzuca potem tych składników, lecz wykorzystuje je wielokrotnie w dalszych przepisach – nie ma nic bardziej irytującego niż zrobić słój sosu albo mieszanki przyprawowej i na próżno szukać w książce, co z nimi zrobić.

W harissie pieczemy więc pomidory i brukselki, dukkach obsypujemy krakersy z ciecierzycy, zaś kiszoną cytrynę dodajemy do kurczaka. Jest tu też cała plejada popularnych dań i modnych składników, które zostają odpowiednio przyprawione: złote mleko pyszni się kolorem, jaglanki pachną cynamonem i kardamonem, brukselka zyskuje nowe życie w surówce coleslaw z granatem i gałką muszkatołową, kalafior pieczemy w całości, bób ucieramy na „hummus”, pieczoną ciecierzycą posypujemy krem z marchwi. Nikt nie wynajduje koła, ale wszyscy są zadowoleni. Sama od razu poleciałam do kuchni, a książki nie skłaniają mnie do tego aż tak często.

Książka jest pięknie wydana, zdjęcia apetyczne, prezentacja sponsorów obecna, ale nienachalna i na temat. We wstępie obowiązkowa opowieść o szczęściu, które daje gotowanie dla bliskich zilustrowana radosnymi (i bardzo ładnymi, autorstwa Moniki Waleckiej) zdjęciami wąchającej świat autorki – jak dla mnie do pominięcia, ale ja wolę kuchenne opowieści o krwi, pocie i łzach, tak już mam.

Książka Samar Khanafer nie zmieni waszego życia, raczej nie powie wam więcej, niż powiedział wam Ottolenghi. Ale czy musi? Czy nie wystarczy, by książka kucharska była pięknym przedmiotem, pełnym receptur, które od razu chce się przygotować? Polecam, przekonajcie się sami.

Samar Khanafer, Szafran, mięta i kardamon. Zioła i przyprawy w kuchni, Wydawnictwo Buchmann, 2018.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Buchmann.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s