Tomato Soup Cake

Znacie, być może, przepis na ciasto pomidorowe opublikowany na Jadłonomii – najpopularniejszym wegańskim blogu w Polsce – ostatnio zrobiło się o nim głośno, gdyż, bez wiedzy autorki, został on wykorzystany przez jedną z sieci supermarketów. Tak czy inaczej ciasto jest przepyszne, a obecność w nim pomidorów zawsze budzi zdziwienie. Okazuje się jednak, że nawet nie pomidory, a… zupa pomidorowa w puszce dała początek szalenie popularnemu w połowie XX wieku amerykańskiemu ciastu.

Kto nie chce zdradzać głównego składnika, nazywa się je mystery cake (tajemniczym ciastem). Nic dziwnego: już pomidory w cieście mogą budzić zdziwienie, ale zupa pomidorowa – przyprawiona nie tylko solą, ale też selerem czy czosnkiem – nie brzmi szczególnie apetycznie. A jednak nazywana „najlepszą anglojęzyczną pisarką kulinarną” Mary Frances Kennedy Fischer pisała o nim w poświęconej kuchni czasów wojny książce How to Eat a Wolf (1942):

To przyjemne ciasto, które dobrze się przechowuje i zaskakuje gości, kiedy ty zajęta jesteś gotowaniem czegoś innego, co jest zawsze rozsądne i sprawia, że czujesz się szlachetnie – samo w sobie jest to niewielką, lecz wartościową przyjemnością.

Przepis pochodzi z lat trzydziestych, a więc z czasów Wielkiego Kryzysu, zawiera zupę pomidorową, mąkę i przyprawy takie jak cynamon, goździki czy gałka muszkatołowa, najczęściej nie ma w nim jednak jajek, a masło bywa zastępowane tańszymi tłuszczami (stąd stosunkowo łatwo przerobić je na deser wegański). W 1941 roku swój pierwszy oficjalny przepis opublikowała firma Campbell’s, a w 1949 roku pojawił się on w „New York Times”.

Największą popularność zyskało w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, kiedy Amerykanie w ogóle mieli różne dziwne kulinarne pomysły – to okres gotowych mieszanek do ciasta, barwników (pomyślcie choćby o słynnym Red Velvet Cake), kolorowych galaretek czy syfonów ze śmietaną. W 1960 roku to właśnie przepis na ciasto z zupy pomidorowej był pierwszym, który trafił na etykietkę puszki zupy Campbell’s. W kolejnych wydawanych przez firmę książkach kulinarnych pojawiają się przepisy na babeczki, serniki i babki z wykorzystaniem zupy, a ja – choć całym sercem popieram kulinarne eksperymenty – zastanawiam się jednak, czy subtelna nuta smakowa zawartego w niej oleju czosnkowego na pewno pozostaje niewyczuwalna.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s