Mac & Cheese

Jedno z najpopularniejszych dań Ameryki najczęściej kupuje się w niebieskim pudełku. Makaron „kolanka” i gęsty sos z tzw. „amerykańskiego sera” to comfort food dla milionów mieszkańców USA, który za „swój” uważają Afroamerykanie i Kanadyjczycy. Kto się do tego dania nie przyznaje? Włosi, choć przecież mnóstwo jest we Włoszech makaronów z serem.

Jednak takie, na przykład, spaghetti cacio e pepe (makaron z pieprzem i serem pecorino, który tworzy sos, emulsyfikując z wodą z gotowania spaghetti) to nie mac and cheese: choć jest przepyszny, zapewnia całkiem inne doświadczenie. Wyrasta też z innej – europejskiej, rzecz jasna – tradycji: przepis na kwadratowy makaron posypany tartym serem znajdziemy już w czternastowiecznej neapolitańskiej książce Liber de Coquina; w angielskiej The Forme of Cury z 1390 do gorącego makaronu dodaje się masło i parmezan. Przepyszna sprawa, ale to nie mac and cheese.

Cacio e pepe

Mac and cheese to też nie to samo, co włosko-amerykańskie fettuccine alfredo, musi bowiem składać się z krótkiego makaronu kolanka i z dużo bardziej kremowego, gęstego, cięższego sosu, którego bazą jest beszamel i dużo sera. Różnica między tymi tradycjami serowych makaronów obrazuje w pewnym sensie różnicę między kuchnią włoską a amerykańską: gdzie Włosi stawiają na prostotę i jakość składników, tam Amerykanie chcą więcej, więcej, więcej.

Ale, ale: nie zapominajmy o Kanadyjczykach. Z Kanady pochodził James Kraft, założyciel firmy Kraft Foods: to właśnie ona produkuje te słynne niebieskie pudełka, które dla wielu ludzi są w zasadzie synonimiczne z mac and cheese. Jego historia realizuje klasyczny model „od pucybuta do milionera”: Kraft dorastał na mlecznej farmie w Ontario pod koniec XIX wieku. W tamtym okresie Kanada była wielkim producentem i eksporterem serów, zwłaszcza cheddara, Kraft zauważył jednak, że ser szybko pleśnieje – zwłaszcza gdy próbuje się go przewieźć na dalsze odległości. Pewnego dnia z 65 dolarami w kieszeni wyemigrował do Chicago, mając jeden cel: stworzyć ser, który będzie miał dłuższą trwałość. Nie wchodząc w szczegóły – być może American cheese zasługuje bowiem na osobny artykuł – udało mu się stworzyć przetworzony produkt, który w zasadzie nazwać można „seropodobnym”, który jednak dzięki swojej praktyczności zrobił ogromną karierę. Także jako podstawowy składnik mac and cheese.

James Kraft

No właśnie – wszystko zaczęło się w czasach Wielkiego Kryzysu od pewnego sklepikarza z St Louis, który zaczął sprzedawać spięty gumką zestaw: makaron + starty ser Kraft. Tani i pożywny wynalazek okazał się tak popularny, że w 1937 roku sama firma Kraft wprowadziła swoje pierwsze danie gotowe pod hasłem Kraft Dinners. Reszta jest historią.

Ciekawy jest w przypadku mac and cheese także wątek afroamerykański. Jak mówi badacz soul foodu, Adrian Miller, „niektórzy Afroamerykanie uważają, że biali ukradli mac and cheese, tak jak ukradli rock and rolla”. Kiedy Miller pisał książkę Soul Food, poszczególne rozdziały poświęcił takim jej klasykom jak kandyzowane słodkie ziemniaki czy smażony kurczak, ale, mimo jego pozornie europejskiej proweniencji, musiał uwzględnić też makaron z serem, który jest dla czarnych Amerykanów daniem szczególnie ważnym – jednocześnie codziennym posiłkiem dla tysięcy ubogich rozdawanym w bankach żywności, i daniem świątecznym, traktowanym jak białe płótno dla kulinarnej kreatywności.

Oprócz wersji „z pudełka” istnieją bowiem liczne wersje gourmet – z dodatkiem dobrej jakości serów, bekonu, świeżych warzyw czy ziół. Nawet weganie tworzą swoje, roślinne wersje sosu z nerkowców – makaron z serem to w końcu niemal synonim comfort foodu. Choć nie zawsze musi to być mac and cheese.

4 uwagi do wpisu “Mac & Cheese

  1. Fantastyczny artykuł. Ciekawa sprawa jak współcześni giganci żywieniowi rozpoczynali od prostych produktow. Jak wymieniony Kraft food od sera, a dr Oetker od proszku do pieczenia. Co więcej ile przyjemności daje człowiekowi trochę tłuszczu i makaran, czy to Spaghetti/Linguine aglio e olio, czy właśnie Mac and Cheese.

    Polubienie

  2. Oddajmy głos Jeffowi Watersowi, liderowi kanadyjskiej grupy thrashmetalowej Annihilator:

    „A popular north american delicacy, this macaroni and cheese dinner is probable the heavy metal musician’s best friend! by ‚living’ off this stuff, i saved enough money to pay the rent on a rehearsal space and buy cigarettes each day! boy, what a happy teenager i was!! ‚kraf dinner is full of love and butter!!!”

    Muzyczny „hołd” potwierdzający powyższe słowa, znalazł się na płycie „Never Neverland” z roku 1990:

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s