Frytki

Świat jest pełen zagadek. Kto zbudował Stonehenge? Czy Atlantyda naprawdę istniała? Kim był Kuba Rozpruwacz? I kto jako pierwszy usmażył frytki?

Smażone ziemniaczane patyczki wydają się oczywistym elementem diety człowieka zachodu, perfekcyjnym dodatkiem do befsztyków we Francji, muli w Belgii, hamburgerów w Stanach i smażonej ryby w Wielkiej Brytanii. Choć mają mnóstwo kalorii, trudno wyobrazić sobie bez nich życie – tłuste, chrupiące i słone są przekąską doskonałą. To pozornie proste danie musiało jednak kiedyś powstać, a potrzebne były do tego dwa elementy: ziemniaki i smażenie.

Jedna z legend – które przytacza założyciel Frietmuseum w Bruges – głosi, że z powstaniem frytek mogła mieć coś wspólnego Teresa z Avili, XVI-wieczna hiszpańska święta, która hodowała ponoć nowo przybyłe z Ameryki ziemniaki w swoim ogrodzie (szybki historyczny risercz podpowiada jednak, że najprawdopodobniej kontakt miała jedynie ze słodkimi ziemniakami i z pewnością nie kroiła ich w kształt frytek). Belgowie wolą inną historię: twórcami frytek mieliby być tamtejsi rybacy, którzy lubili smażone sardynki, a gdy ziemniak pojawił się w ich kraju w połowie XVII wieku, mieli pokroić je w podobny do rybki kształt i również usmażyć. Bardziej prawdopodobne wydaje się dziś, że smażono wtedy po prostu talarki ziemniaków razem z cebulą na niedużej ilości oleju, jednak belgijska „kultura frytek” (znajdują się tam dwa muzea poświęcone temu przysmakowi, a dwu- czy nawet trzykrotnie smażone „frytki belgijskie” uważa się za najlepsze na świecie) jest dziś tak silna, że niejako domaga się również tamtejszego rodowodu.

Francuzi, rzecz jasna, się z tym nie zgadzają. Ich zdaniem frytki wymyślili paryżanie, którzy zaczęli sprzedawać je w znanej nam dziś formie nad brzegami Sekwany przy Pont Neuf w XVIII wieku, kiedy już ziemniaki wypromował w swojej ojczyźnie Antoine-Augustin Parmentier. Spór między Francją a Belgią o frytki jest jednym ze słynnych, nierozstrzygalnych kulinarnych sporów – jak ten między Australią a Nową Zelandią o pavlovę czy między Polską a Rosją – o wódkę. Według historycznych źródeł ziemniaki pojawiły się w Belgii wcześniej, ale to teksty francuskie jako pierwsze wspominają o ziemniakach smażonych i stamtąd mamy pierwsze – literackie i ikonograficzne – dowody na istnienie i rosnącą popularność frytek.

Honoré Daumier, « L’acteur des Funambules », Le Charivari, 19 février 1842.
Charles-Joseph Traviès de Villers, Comme on dîne à Paris, 1845, Musée Carnavalet, Paris.

Argumentem za francuską teorią mogłaby być amerykańska nazwa frytek – French fries – Belgowie oponują jednak, że przyjęła się ona za sprawą amerykańskich żołnierzy w czasie I wojny światowej, których smażonymi ziemniakami częstowali ich belgijscy koledzy – mówiący, a jakże, po francusku. Ta hipoteza jest o tyle wątpliwa, że znacznie wcześniej, bo już w 1802 roku Thomas Jefferson podjął gości w Białym Domu „ziemniakami smażonymi na sposób francuski”, zaś w 1856 roku, w książce Cookery for Maids of All Work E. Warren pojawiają się French fried potatoes. Przy czym te ziemniaki najprawdopodobniej były smażonymi talarkami. Żeby było trudniej, Brytyjczycy, Australijczycy czy Irlandczycy na frytki mówią chips, zaś amerykańskie chipsy – a więc właśnie okrągłe talarki! – nazywają crisps.

A jak to się stało, że frytki stały się tak ikonicznym elementem kuchni amerykańskiej i świata fast foodów? Czemu znajdziemy je w każdej burgerowni i każdym dinerze? Jednym z pierwszych miejsc, w których podawano w Stanach frytki była pierwsza sieć fast foodów White Castle, która powstała w 1921 roku w Kansas, były też od samego początku jednym z głównych elementów menu McDonald’s.

Powodów ich szybkiej i nagłej popularności jest kilka i są w większości typowo praktyczne: po pierwsze, są tanie i już w XIX-wiecznym Paryżu pisano o nich jako o przekąsce biedoty. Ziemniaki łatwo jest też przechowywać i długo się nie psują. O ile ugotować je w wodzie czy upiec w piekarniku jest całkiem łatwo, mało komu chce się rozgrzewać litry oleju i ryzykować oparzeniem, żeby przygotować je w domu. Do tego łatwo i wygodnie jeść na ulicy, na stojąco.

Zapewne pomógł również fakt, że są takie pyszne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s