Herbata Earl Grey

Czarna herbata z olejkiem z bergamotki to jedna z najpopularniejszych herbacianych mieszanek na świecie. Skąd jednak wzięła się jej nazwa? Co to za tajemniczy hrabia oddał jej swoje nazwisko? Przyjmuje się, że nazwa pochodzi od nazwiska Charlesa Greya, 2. hrabiego Grey, premiera Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii w latach 1830-1834. O herbacie Greya mówiło się od połowy XIX wieku, ale pierwsze pisane źródła to … Czytaj dalej Herbata Earl Grey

Grahamka

Kiedy kupujemy je rano w piekarni, rzadko zastanawiamy się nad pochodzeniem ich nazwy – całkiem dziś potocznej i powszechnie znanej. Bułki grahamki to „córki” amerykańskiego pastora i dietetyka Sylvestra Grahama, którego wpływ na historię kuchni obejmuje również „mąkę Grahama” i graham crackers. Graham urodził się w 1794 roku w Connecticut jako jeden z siedemnaściorga rodzeństwa. Wcześnie osierocony przez ojca, tułał się po domach kolejnych krewnych. … Czytaj dalej Grahamka

Pizza Margherita

Znana opowieść głosi, że pierwsza pizza Margherita – klasyczna pizza neapolitańska z mozzarellą, sosem pomidorowym i bazylią – przygotowana została w 1889 roku przez Raffaela Esposito z restauracji Brandi na cześć królowej Małgorzaty Sabaudzkiej. Najlepszy neapolitański pizzaiolo przygotował ponoć na powitanie monarchini trzy różne pizze: jedną z oliwą, serem i bazylią; drugą z cecenielli czyli stynkami, trzecią wreszcie z mozzarellą i pomidorami. Tę ostatnią jego … Czytaj dalej Pizza Margherita

Pavlova

Istnieje wiele produktów i dań, o które toczą się zażarte spory międzypaństwowe: czy hummus pochodzi z Libanu, czy z Izraela? Czy chłodnik litewski jest polski? Najbardziej dla nas egzotyczna z tych rywalizacji toczy się od lat między Australią a Nową Zelandią, a jej przedmiotem jest dobrze nam znany z kawiarnianych witryn bezowy tort przełożony bitą śmietaną i owocami: pavlova. Najbardziej znana wersja jej historii głosi, … Czytaj dalej Pavlova

Witajcie, pomidory

Pomidory to jedno z najpopularniejszych warzyw (warzywami są w każdym razie wedle klasyfikacji spożywczej, pod względem botanicznym to bowiem owoce) we współczesnej kuchni. Podaje się je w sałatkach, kładzie na kanapki, gotuje z nich zupy, sosy do makaronów i na pizzę, sprzedaje jako koncentraty w słoiczkach i jako konserwy w puszkach. Podróż, jaką odbyły, by dotrzeć na nasze stoły, była skomplikowana i pełna przygód. W … Czytaj dalej Witajcie, pomidory

Książkowo: „Bezkrwawa rewolucja”

George Cheyne, dietetyk i lekarz nazywany „najbardziej wpływowym wegetarianinem siedemnastego wieku” (jak również „wielkim, tłustym doktorem z Bath”), omal nie zatruł słynnego powieściopisarza Samuela Richardsona, zalecając mu wegetariańską dietę i dziesięć pigułek rtęci dziennie. Sekretarz Towarzystwa Królewskiego John Evelyn wierzył, że wieloletnia praktyka i wiedza teoretyczna pozwolą mu stworzyć warzywne grządki, które do złudzenia przypominały będą ogrody Edenu, a jego książka, Acetaria. Rozprawa o sałatach, … Czytaj dalej Książkowo: „Bezkrwawa rewolucja”

Grzyby – istoty liminalne

Liminalne istoty, zagubione gdzieś między zwierzętami a roślinami, jedne śmiertelnie niebezpieczne, inne – wywołujące trans i halucynacje. Mogą otruć i zabić, mogą przenieść w inne światy, mogą też – po prostu – stać się składnikiem wybitnego dania. By jednak spożycie ich nie było obarczone ryzykiem, zbieracz musi wykazać się wiedzą i doświadczeniem. Grzyby są niepokojące, ich status – niepewny, a kosztowanie ich budzi pewne obawy. … Czytaj dalej Grzyby – istoty liminalne