Kiedy w styczniu tego roku Donald Trump podjął swoich gości – drużynę futbolową z Clemson University – setkami hamburgerów, frytkami i pizzą z sieciówek, dziennikarze zaczęli prześcigać się w analizach, sugerując, że stół pełen fast foodu jest idealną metaforą przedziwnej prezydentury gwiazdora reality shows. Stoi za tym przekonanie, że jedzenie może powiedzieć wiele o polityce,…